MMA (Mieszane Sztuki Walki), nazywane też Walkami w klatce, to z definicji bohatera naszego wywiadu - kilka dyscyplin i sztuk walki, które trzeba opanować do perfekcji, by mieć szanse w klatce czy w ringu. 
 

Pomyślałeś/aś kiedyś, czy mógłbym/mogłabym być fighter'em MMA? Czy to jest dla mnie? 


Na te i inne odpowiedzi, pomoże odpowiedzieć Tomasz Kondraciuk "Tomaj" - zawodnik polskiego MMA, reprezentujący Klub Sportów Walki Czerwony Smok, z Poznania. Znany z jednej z najkrwawszych walk w historii polskiego MMA. Znalazł dla nas chwilę na rozmowę, tuż przed walką z Bartoszem Leśką, na gali FEN 22 (20 październik 2018), za co serdecznie mu dziękujemy i trzymamy kciuki za sukces w walce :)
 

1. Jak i od kiedy zaczęła się Twoja przygoda z Mieszanymi Sztukami Walki?
 

Witam Wszystkich! Moja przygoda z MMA zaczęła się chyba tak samo jak większości zawodników mojego pokolenia,  którzy uprawiali jakąś dyscyplinę sportów walki - od obejrzenia na kasetach vhs czy w internecie walk z pierwszych gal takich federacji jak PRIDE czy UFC. To było coś. Wiele z tych epickich pojedynków pamiętam do dziś tak samo dobrze jak ówczesnych topowych zawodników. Pomyślałem sobie, że też chcę spróbować. Dlaczego nie, skoro miałem już fajną bazę pod MMA - od dziecka trenowałem kilka lat karate, następnie przerzuciłem się na zapasy w stylu klasycznym.
 

2. Jak wygląda przykładowy treningowy tydzień fighter’a MMA?
 

Wszystko zależy od okresu w jakim się znajdujemy, jeśli jest to cykl treningowy w czasie gdy nie mamy zaplanowanej walki to przeważnie skupiamy się na treningach, które rozwijają naszą technikę w poszczególnych płaszczyznach (parter, stójka) oraz nad przygotowaniem siłowym. Natomiast gdy wchodzimy w cykl przygotowań do walki, który trwa przeważnie 8-10 tygodni, zwiększa się intensywność treningów. Ćwiczenia siłowe zastępowane są treningami szybkości i zwiększającymi wydolność organizmu. Dochodzą oczywiście sparingi. Tak czy inaczej trenujemy 2x dziennie, tyle że zmienia się intensywność zajęć.
 


3. Czy ten sport wymaga diety? Jeśli tak, to jakiej?
 

Oczywiście jak każdy sport zawodowy, MMA także wymaga specjalistycznej diety. Z racji intensywnych i stosunkowo długich (1,5-2h) treningów mamy bardzo duże zapotrzebowanie energetyczne. Różni się ona oczywiscie od diety np. kulturystycznej gdzie wymaga się bardzo dużej ilości białka czyli "budulca" mięśni. W MMA aż tyle go nie potrzeba. Ważniejsza jest energia z węglowodanów i tłuszczy (oczywiście z tych zdrowych). Na różnych etapach dieta troszkę się zmienia - wiadomo, że w cyklu przygotowań do walki trenujemy intensywniej i musimy dostarczyć więcej kalorii. Jeśli tyle samo dostarczalibyśmy w okresie poza startowym to istnieje duże ryzyko, że trzeba by przenieść się do kategorii wyżej w następnej walce :)

Dieta przed walką jest modyfikowana też, w zależności od wagi zawodnika. Pamiętajmy, że w dniu ważenia musimy wnieść na wagę określoną liczbę kilogramów przypisaną do danej kategorii wagowej. Praktycznie wszyscy zawodnicy "ścinają" wagę przed walką. Jedni mniej np 5kg, inni dużo więcej - 10, nawet 15kg. Wtedy odpowiednie żywienie jest kluczowe aby osiągnąć wymagany limit. W ostatniej fazie trzeba obciąć węglowodany (przeważnie do zera) oraz sól, która wpływa na zatrzymanie wody w organizmie. Wtedy następuje proces zbijania wagi, w zależności od zawodnika - sauna, treningi w tzw sauna-dresach, czy gorące kąpiele tuż przed ważeniem, które bardzo zwiększają wydalanie wody. Gdy już wymagany limit zostanie odhaczony, naturalnie musi zostać przeprowadzony etap ładowania się, tzn. aby przybyło nam odpowiednio kilogramów i odbudować utraconą wodę i glikogen w mięśniach. Ja na szczęście współpracuje z firmą Body Chief - liderem kateringów dietetycznych na polskim rynku i o nic się nie muszę martwić. W zależności w jakim okresie się znajduję, otrzymuję odpowiednio zbilansowane i ułożone przez dietetyków posiłki.
 

4. Czy zdarzają się w tym sporcie kontuzje i czy jest ich dużo?
 

Jeśli trenujemy mądrze, pod okiem doświadczonych trenerów to oczywiście minimalizujemy możliwość ich powstania,  ale zawsze coś może się przytrafić. Nie czarujmy się - MMA to sport bardzo kontaktowy więc kontuzje były, są i będą się zdarzać. Najważniejsze to dbać o odpowiednią odnowę biologiczną, o czym niestety nadal wielu zawodników zapomina. Słuchać swojego ciała. Wtedy naprawdę ryzyko poważniejszych urazów jest małe.
 

Trening Tomka pod okiem doświadczonego trenera.


5. Co daje Ci największą satysfakcję (co Cię najbardziej kręci) w walkach w klatce?
 

Uczucie, gdy wskakujesz na klatkę po wygranym pojedynku, a wszystkie oczy są skierowane na ciebie i słyszysz wykrzykiwane przez tłum swoje nazwisko z brawami w tle - bezcenne.

 

6. Jakie są Twoje cele na kolejne lata w Mieszanych Sztukach Walki?
 

Po prostu, chcę wygrywać swoje kolejne pojedynki, bić się dla najlepszych federacji. A co przyniesie los? Zobaczymy.

 

7. Kto Cię inspiruje?
 

Hmmm. Na pewno moje dzieciaki, którym chce zapewnić jak najlepszą przyszłość i byt. A także klubowi koledzy którzy jak dotąd, osiągają większe sukcesy ode mnie. Są po prostu lepsi. Chce im dorównać i osiągać takie sukcesy jak oni.

 

"MMA to kilka dyscyplin, które trzeba opanować do perfekcji, by mieć szanse w klatce czy w ringu."

 

8. Czy masz jakieś rady dla rozpoczynających przygodę z walkami w klatce?
 

Przede wszystkim czas i cierpliwość. MMA to tak na prawdę kilka dyscyplin, które trzeba opanować do perfekcji żeby mieć szanse w klatce czy w ringu. Nie rzucajcie się na głęboką wodę, na duże walki i pieniądze przyjdzie czas. Bierzcie udział w wielu amatorskich zawodach które bardzo budują doświadczenie i obycie się podczas walki.

 

9. Czy łatwo pogodzić ten sport z życiem prywatnym?
 

Każdy zawodowy sport ciężko jest pogodzić z życiem prywatnym. Tak na prawdę życie musi być "poukładane" pod sport. Musimy odpowiednio się wysypiać, odpowiednio jeść, nie ma mowy o życiu towarzyskim w każdy weekend. Ale nikt nie każe nam tego robić, każdy jest kowalem swojego losu :)

 

10. Jakie jest Twoje hobby prócz sztuk walki?
 

Kocham zwierzęta, mam dwa psy którym staram się poświęcać jak najwięcej aktywnego czasu. Często daje się "pochłonąć" przez dobre seriale czy gry komputerowe.

 

11. Jak radzisz sobie z presją przed i w trakcie zawodów?
 

W trakcie zawodów nie ma presji. Jestem tylko ja, klatka dookoła i mój przeciwnik. Natomiast naturalne jest, że przed walką pojawia się stres, z którym każdy zawodnik radzi sobie w inny sposób. Ja słucham motywującej muzyki, wizualizuje sobie zwycięstwo i korzyści z niego płynące. To wystarczy.

 

12. Czy sport to zdrowie?
 

Temat rzeka. Ale nie okłamując nikogo, każdy sport uprawiany na zawodowym szczeblu przeważnie za bardzo eksploatuje nasze ciało. Jak wcześniej powiedziałem, trzeba słuchać swojego ciała i wiedzieć, kiedy trzeba odpocząć. Ale jeśli mówimy o sporcie amatorskim, uprawianiu go dla przyjemności, kilka razy w tygodniu to jak najbardziej płyną z tego same korzyści. Oczywiście jeśli robimy to z odpowiednią wiedzą i/lub pod okiem doświadczonych trenerów/instruktorów.



 

Pozdrawiam wszystkich fanów portalu SportyFor.pl!
Tomasz Kondraciuk